Baszta Prochowa w Strzelcach Krajeńskich
Baszta Prochowa w Strzelcach Krajeńskich to najlepiej zachowana część średniowiecznych fortyfikacji, które otaczają stare miasto pierścieniem kamiennych murów. W przeciwieństwie do kilkudziesięciu baszt łupinowych – otwartych od strony miasta – ta została przebudowana na solidną, pełną wieżę obronną. Dziś wyróżnia się charakterystyczną bryłą: prostopadłościenna u dołu, przechodzi w spłaszczony walec, a wieńczy ją stożkowa daszka z chorągiewką z datą 1729.
Nie każdy wie, że ta sama budowla nosiła w historii trzy różne nazwy, każda związana z inną funkcją. Stąd określenia: Baszta Więzienna, Prochowa i Czarownic.
- niesamowita architektura z historią
- punkt widokowy na miasto
- repliki średniowiecznych maszyn oblężniczych
- bliskość murów obronnych
- ciekawe rzeźby czarownic w okolicy
Historia baszty – od obrony po magazyn prochu
Budowę rozpoczęto pod koniec XIII wieku jako typowej baszty łupinowej – elementu obronnego otwartego od strony miasta, który miał chronić mury przed atakiem z zewnątrz. Dolną część wymurowano z kamienia polnego na zaprawie wapiennej, podobnie jak całe fortyfikacje Strzelec. W drugiej połowie XIV wieku dobudowano górne partie z cegły i zamknięto konstrukcję, tworząc pełnowartościową wieżę.
Plan budowli to niemal kwadrat, choć nie idealnie regularny. Ciekawym rozwiązaniem architektonicznym są narożne trompy – dzięki nim kwadratowa podstawa płynnie przechodzi w cylindryczną górę. Na szczycie znajduje się wąska platforma widokowa.
W XVII wieku baszta służyła jako więzienie – w przyziemiu osadzano skazanych przestępców. Później, gdy potrzeby obronne miasta zmalały, przekształcono ją w magazyn prochu, stąd nazwa „Prochowa”. Trzecie określenie – Baszta Czarownic – nawiązuje do mrocznych czasów procesów o czary, które w Strzelcach nasiliły się od 1550 roku.
Baszta Czarownic i procesy o czary w Strzelcach
Nazwa związana z czarownicami to nie tylko lokalny folklor. W XVI i XVII wieku Strzelce Krajeńskie przeżyły falę procesów o czary, które dotknęły nie tylko zielarki czy akuszerki, ale również żony szacownych mieszczan. Doszło nawet do oskarżenia burmistrza, jego żony oraz miejscowego pastora.
Dziś temat czarownic wrócił do miasta w o wiele przyjemniejszej formie. Na murach baszty siedzi pierwsza z dziewięciu małych rzeźb czarownic autorstwa krakowskiego rzeźbiarza Marka Stankiewicza – wiedźma na miotle. Pozostałe figurki rozsiane są po całym mieście: przy dawnym postoju taxi, nad Jeziorem Górnym, przy Bramie Młyńskiej. Każda ma swoją historię i nawiązuje do lokalnych tradycji. Warto je poszukać podczas spaceru – to świetna zabawa dla dzieci i pretekst, żeby poznać zakamarki Strzelec.
Co zobaczyć przy Baszcie Prochowej
Sam obiekt można podziwiać wyłącznie z zewnątrz – wnętrze nie jest udostępnione do zwiedzania. Warto jednak przyjść tutaj z kilku powodów. Po pierwsze, baszta stanowi doskonały punkt orientacyjny na szlaku wzdłuż murów obronnych, które zachowały się na długości 1640 metrów. Niektóre fragmenty sięgają 8,5 metra wysokości.
Po drugie, tuż przy baszcie stoją repliki średniowiecznych maszyn oblężniczych – trebusz i katapulta. Zostały zbudowane na podstawie rysunków i opisów badacza historii fortyfikacji Marka Jurgi, wykonane przez cieślę z Lubeni w województwie podkarpackim. Machiny można oglądać przez cały rok, bo stoją na terenie otwartym.
Po trzecie, w pobliżu baszty, w murach miejskich, znajduje się Nowa Brama (wcześniej Brama Pożarowa) – furta wybita w 1783 roku, która miała ułatwić dostęp strażakom w razie pożaru.
Strzeleckie fortyfikacje – jeden z najlepiej zachowanych zespołów w regionie
Baszta Prochowa to fragment większego systemu obronnego, który powstał tuż po lokacji miasta w latach 1272-1290. Strzelce otoczono wówczas murami z nieobrobionego kamienia polnego, dwoma bramami – Młyńską i Gorzowską – oraz trzydziestoma ośmioma basztami łupinowymi. Do dziś zachowało się 36 z nich, co czyni strzeleckie fortyfikacje jednymi z lepiej zachowanych w tej części Polski.
Mury miały szerokość do 160 centymetrów i wysokość 8-9 metrów. Dodatkowo miasto otaczały podwójne obwałowania i fosa wypełniona wodami Jeziora Górnego i Dolnego. W XVIII wieku, gdy znaczenie obronne murów zmalało, zaczęto je plantować – w 1730 roku założono plac ćwiczeń przy Bramie Gorzowskiej, a w 1736 w miejscu wałów i fosy urządzono ogrody.
Remonty i stan obecny
Baszta przechodziła kilka poważnych remontów. Pierwszy kompleksowy remont przeprowadzono w latach 1900-1910 – uzupełniono wówczas ubytki cegieł, przemurowano zniszczone fragmenty i wykonano spoinowanie. Podobne prace powtórzono w 1980 roku. Ostatnia renowacja miała miejsce w 2013 roku i miała na celu przywrócenie oryginalnych rozwiązań architektonicznych.
Dziś baszta prezentuje się solidnie, choć widać na niej ślady wieków – różnice w kolorze materiału między dolną kamienną częścią a ceglaną górą, ślady dawnych przemurowań. To właśnie te detale sprawiają, że warto się jej przyjrzeć z bliska.
Dla kogo i jak zwiedzać
Baszta Prochowa to punkt obowiązkowy dla osób zainteresowanych średniowieczną architekturą obronną i historią. Rodziny z dziećmi docenią poszukiwanie rzeźb czarownic i oglądanie maszyn oblężniczych. Sam spacer wzdłuż murów miejskich zabiera około godziny, jeśli chce się obejść cały pierścień fortyfikacji.
Miejsce dostępne jest bezpłatnie przez cały rok – to obiekt zewnętrzny, więc nie ma godzin otwarcia ani biletów. Najlepiej połączyć wizytę przy baszcie z przejściem Miejskiego Szlaku Turystycznego, który prowadzi przez najciekawsze punkty Strzelec Krajeńskich.
Dojazd i informacje praktyczne
Baszta znajduje się przy ulicy Nowa Brama, w północno-zachodniej części starego miasta. Z Rynku to zaledwie kilka minut spacerem. Dojazd samochodem z Gorzowa Wielkopolskiego zajmuje około 40 minut (droga krajowa 22), z Piły – podobnie. W Strzelcach bez problemu można zaparkować w pobliżu starówki.
Warto zaplanować wizytę w Strzelcach na dłużej – oprócz fortyfikacji czeka tu Brama Młyńska, kościół parafialny z średniowieczną studnią, budynek dawnego ratusza (dziś Sąd Rejonowy) oraz wspomniane już rzeźby czarownic rozsiane po mieście. Całość można zwiedzić w ciągu 2-3 godzin.
Dostępność: cały rok, bezpłatnie
Czas zwiedzania: 15-30 minut (sama baszta i okolice), do 2 godzin (cały szlak fortyfikacji)
Parking: dostępny w centrum miasta
Dla kogo: miłośnicy historii, rodziny z dziećmi, osoby zwiedzające Lubuskie
